Rodzicom, którzy spodziewają się dziecka należą się od Państwa szczególne przywileje:
dodatkowe urlopy, ulgi, ochrona w pracy, ale też różne formy pomocy finansowej. Nie jest łatwo się w tym wszystkim połapać. Podpowiadamy po kolei, kiedy i jak o to się starać.

Każdej rodzinie, jeśli dochód na osobę nie przekroczy 1922 zł netto, po urodzeniu dziecka należy się tzw. becikowe. Trzeba o tym pamiętać już na początku ciąży. Najlepiej w 8 tygodniu należy udać się do ginekologa. Wówczas otrzymujemy prawo do jednorazowej wypłaty 1000 zł.
Kobieta w ciąży nie może pracować dłużej niż osiem godzin dziennie, nie wolno dawać jej nadgodzin nawet na jej prośbę. To wszystko gwarantuje Kodeks Pracy. Jeżeli charakter pracy przyszłej mamy zakłada np. pracę w nocy, pracodawca musi ją przenieść na inne stanowisko. Oczywiście nie można w takiej sytuacji obniżyć kobiecie pensji – musi natomiast dostać dodatek wyrównawczy.
W 14. tygodniu ciąży kobieta powinna powiedzieć swojemu szefowi o ciąży. Jeśli jest zatrudniona na umowę o pracę, podlega bezwzględnej ochronie i nie można jej zwolnić (nawet w wypadku zwolnień grupowych). Jeśli jednak pracuje na czas określony i jej umowa skończy się po 3. miesiącu ciąży lub później, pracodawca ma obowiązek ją przedłużyć do dnia porodu. Chyba, że pracuje na zastępstwo – wtedy umowa kończy się, gdy do pracy wraca osoba zastępowana.
Jeśli kobieta jest bardzo zmęczona ciążą i oczekiwaniem na dziecko w 32. tygodniu może skorzystać z urlopu macierzyńskiego. Kobieta ma do wykorzystania maksymalnie sześć tygodni, które zostaną odliczone od urlopu, na który przejdzie po urodzeniu dziecka.
Pamiętajmy, żeby zawiadomić pracodawcę o tym, kiedy urodzi się dziecko. Można to zrobić mailowo lub telefonicznie.
Od dnia urodzin malucha kobieta jest na urlopie macierzyńskim. Urlop ten przysługuje tylko kobietom pracującym na etacie, ale zasiłek macierzyński należy się już wszystkim mamom, które w momencie porodu miały opłaconą składkę chorobową. To oznacza, że mogą z niego skorzystać także kobiety zatrudnione na umowę zlecenie, dobrowolnie opłacające składkę chorobową w ZUS oraz matki prowadzące własną działalność gospodarczą.
Po narodzinach dziecka rodzice lub opiekunowie prawni mogą już udać się do urzędu gminy lub ośrodka pomocy społecznej po tzw. becikowe.
W sumie mamy 20 tygodni urlopu macierzyńskiego. Po 14 tygodniach kobieta ma prawo zrezygnować z reszty urlopu na rzecz taty dziecka i sama wrócić do pracy. A tata będzie miał sześć tygodni wolnego po mamie. Ten urlop dla taty jest również pełnopłatny, a pracodawca nie może odrzucić jego wniosku o urlop. Jeśli tata nie zdecydował się na macierzyński, zostaje mu jeszcze urlop ojcowski. To pełnopłatny urlop tylko dla taty. Tego urlopu nie można się zrzec na rzecz mamy dziecka. Jeśli tata go nie wykorzysta do chwili, kiedy maluch skończy rok, urlop przepada. Tata może wziąć na dziecko 14 dni.
Rodzicom przysługuje jeszcze urlop dodatkowy. To 6 tygodni w 100 proc. płatnego urlopu. Następnie jest możliwość skorzystania z urlopu rodzicielskiego, który jest płatny w 60 proc. Kiedy dziecko kończy 11 m-cy jeden z rodziców może zdecydować się na urlop wychowawczy. Można wykorzystać maksymalnie 35 m-cy takiego bezpłatnego urlopu. W czasie urlopu wychowawczego pracodawca nie może nas zwolnić. Taka osoba jest objęta ubezpieczeniem społecznym (z budżetu państwa), okres urlopu wychowawczego wlicza się do stażu pracy jako okres nieskładkowy i jest zaliczany także do emerytury.